Szukanie we śnie - czego brakuje

Najwięcej mówi tu nie samo szukanie, tylko przedmiot: klucze, telefon, dokumenty, torba. Każdy z nich prowadzi gdzie indziej, a scena wokół nich powtarza się uparcie.

Klucze i portfel wypełniają opowieści o tym śnie tak gęsto, że komentatorzy tłumaczą to zwykłą częstotliwością: jedno i drugie ginie na jawie częściej niż cokolwiek innego. Znacznie więcej uwagi poświęca się zresztą temu, czego brakuje, niż samemu szukaniu. Klucze stoją za dostępem - do miejsca, do roli, do decyzji. Telefon łączy się z byciem osiągalnym. Dokumenty i bilety z pozwoleniem i prawem do bycia gdzieś. Torba albo walizka wiąże się z odpowiedzialnością, bo mieści wszystko, co niesiesz przez sen.

Stały kształt tego snu

Sama scena powtarza się z uporem: czegoś brakuje, znalezienie wydaje się pilne, a rzecz albo nie znajduje się nigdy, albo leży w miejscu już przeszukanym. Odczytanie jest tu wyjątkowo proste jak na sennik: coś na jawie zostało niedokończone, a głowa wraca to sprawdzić, tak jak wraca się pod drzwi, żeby szarpnąć za klamkę. Znaczenie ma też miejsce: szukanie po własnym mieszkaniu czyta się inaczej niż szukanie w budynku, którego nie znasz, bo w pierwszym wypadku sprawa jest twoja, a w drugim rozgrywa się na cudzym terenie.

Szuflady, które napełniają się z powrotem

Osobny szczegół zasługuje na własną wzmiankę: otoczenie stawia opór. Szuflady napełniają się z powrotem, korytarz się wydłuża, ta sama półka bywa sprawdzana trzy razy. Komentatorzy uznają to za sedno obrazu, a nie jego usterkę, bo trudność jest właśnie tym, co sen opisuje. Czas zachowuje się przy tym dziwnie i opowiadasz potem o pośpiechu bez żadnego zegara, o spóźnianiu się na coś, czego nie umiesz nazwać.

Gdy zguba ma imię

Ta wersja brzmi zupełnie inaczej i znosi się gorzej. Szukanie dziecka, partnera albo rodzica w budynku, który sam się przestawia, należy do najbardziej przykrych snów, jakie ludzie opowiadają, i wraca często u osób opiekujących się kimś bliskim oraz u tych po niedawnym rozstaniu. Czyta się je jako troskę, nie jako zapowiedź, i żadna poważna tradycja nie robi z tego ostrzeżenia.

Twoja własna zguba znaczy więcej niż każda lista. Obrączka gubi się inaczej komuś, kto ją nosi, a inaczej komuś, kto nigdy jej nie miał na palcu.

Często zadawane pytania

Dlaczego ciągle zaglądam w to samo miejsce?
Bo powtarzanie jest tu treścią, nie błędem. Sen odtwarza doświadczenie sprawdzania czegoś, co i tak nie daje spokoju. Zapytaj siebie, do jakiej sprawy wracasz na jawie, mimo że nic się w niej nie zmienia.
Czy znalezienie rzeczy zmienia odczytanie?
Zmienia ton. Znalezienie kończy napięcie i bywa czytane jako sprawa zamknięta albo domknięta wystarczająco, żeby przestać do niej wracać. Zwróć uwagę, gdzie ta rzecz w końcu leży, bo miejsce mówi zwykle więcej niż sam fakt.

Podobne sny