Ile tego jest, kto to spakował i czy da się w ogóle odstawić - na tych trzech pytaniach opiera się prawie wszystko, co sennik wyczytuje z walizki.
Noc przed wyjazdem, walizka rozłożona na podłodze i pewność, że czegoś w niej brakuje. Kto raz śnił coś takiego, trzyma już w ręku połowę wyjaśnienia, bo sny o torbach trzymają się blisko wyjazdów, terminów i pakowania, a bardzo często opowiadają o niczym dziwniejszym niż o kufrze, który nie chce się domknąć na czas. Poza tym zwyczajnym wyzwalaczem tradycja czyta bagaż jako to, co człowiek ze sobą nosi, i cały odczyt opiera na ciężarze.
Najczęstsza wersja to więcej toreb, niż jesteś w stanie unieść. Ten obraz od dawna wiąże się z obowiązkami wziętymi ponad jedną parę rąk, i charakterystyczne jest, że ludzie opisują wtedy złość i bezradność znacznie wyraźniej niż same przedmioty. Niesienie cudzej walizki czyta się osobno, jako odpowiedzialność odziedziczoną zamiast wybranej: oczekiwanie rodzinne, cudzą pracę przejętą po cichu, sprawę, której nikt inny nie chciał tknąć. Torba, która okazuje się pusta, dostaje łagodniejszy komentarz - było w niej mniej, niż sugerowało dźwiganie.
Utrata bagażu należy do najczęściej opisywanych snów podróżnych i graniczy z rodziną snów o spóźnionym samolocie i o biegnięciu przez halę odlotów. Tradycyjny odczyt widzi w niej lęk przed dotarciem gdzieś bez tego, co potrzebne: bez przygotowania, bez dokumentu, bez wytłumaczenia. Patrzenie na własną torbę jadącą po taśmie, kiedy nie możesz jej dosięgnąć, opisywane jest jako bardzo szczególny rodzaj bezradności, i to za tym uczuciem idzie odczyt, a nie za samą walizką.
Nic z tego nie zapowiada wyjazdu ani kłopotów w drodze. Bywa za to, że własna historia z bagażem jest mocniejsza od symboliki. Dla kogoś, kto przeprowadził się do innego kraju z całym dobytkiem w dwóch walizkach, walizka po prostu nie jest tym samym przedmiotem co dla osoby pakującej się co roku na dwa tygodnie nad ciepłe morze. Lepsze pytanie brzmi więc nie "co oznaczają torby", tylko co konkretnie leżało w twojej i czy chciałoby się to wreszcie odstawić.


