Większość ludzi śni jedno konkretne okno: z pokoju z dzieciństwa, znad zlewu, ze szpitalnego korytarza. Jeśli je rozpoznajesz, wspomnienie jest tu wykładnią.
Pierwsze pytanie brzmi tu inaczej niż w pozostałych hasłach: czy to okno skądś znasz? W większości relacji odpowiedź brzmi tak. Dopiero potem warto przejść do tego, co okno robi w sennikach, a robi dwie rzeczy naraz: pozwala patrzeć na zewnątrz bez wychodzenia i pozwala czemuś wejść do środka. Wykładnia uczepiła się obu, więc obraz czyta się raz jako perspektywę, raz jako okazję albo wystawienie na widok.
Ludzie śniący o oknie najczęściej śnią o jednym określonym oknie. Z pokoju z dzieciństwa, tym nad zlewem, ze szpitalnego korytarza albo z hotelu w kiepskim tygodniu. Jeśli je rozpoznajesz, wspomnienie jest tu wykładnią, a wszystko napisane niżej co najwyżej przypisem do niego.
Bywa też, że okno wchodzi do snu przez hałas za szybą: przejeżdżający tramwaj, listopadowy wiatr, uchylony lufcik i zimne powietrze na twarzy. Ciało zbiera to w nocy i podaje dalej jako obraz, bez żadnego znaczenia w zapasie. Sen chętnie umieszcza takie dźwięki w scenerii, którą już zna, więc trafiają akurat do znajomego okna.
Stłuczone okno jest jedną z niewielu wersji, z których budzisz się z uczuciem wciąż przyklejonym do ciebie. Czyta się je jako coś wymuszonego albo jako osłonę, która przestała trzymać. Okno zamalowane albo takie, które po prostu nie chce się otworzyć, opisuje położenie odwrotne: widzisz drogę, a nie możesz jej dosięgnąć. Żadne z dwojga nie jest wróżbą, oba są opisem miejsca, w którym ktoś stoi.
Reszta wersji rozchodzi się według tego, co przy oknie robisz. Widok na coś przyjemnego to możliwości, w które jeszcze nie wchodzisz. Patrzenie na czyjeś nieszczęście bez możliwości reakcji opisuje obserwowanie sytuacji z zewnątrz, czyli dokładnie to, co ludzie czują, martwiąc się o kogoś na odległość. Ktoś zaglądający do środka niesie poczucie bycia sprawdzanym i wraca w okresach kontroli w pracy albo w domu. Wejście oknem zamiast drzwiami czyta się jako nieoczywistą drogę do czegoś, w jednych odczytaniach pomysłową, w innych wymijającą. Zapytaj siebie na koniec, czy chcesz w tym śnie okno otworzyć, czy raczej zasłonić, bo odpowiedź zwykle przychodzi od razu.


