Jedyna część ubrania, która dotyka ziemi, dlatego tradycja czyta w niej oparcie: rolę, w której chodzisz, i gotowość na dystans, jaki jeszcze został.
Za ciasne, zgubione w połowie drogi albo cudze - buty zapamiętuje się we śnie przez kłopot, nie przez wygodę. To jedyna część ubrania dotykająca ziemi i od tego zaczyna się każdy tradycyjny odczyt. Buty oznaczają oparcie w najszerszym sensie: rolę, w której chodzisz, pracę, którą wykonujesz, i to, czy masz czym przejść dystans, jaki jeszcze przed tobą.
Nowa para bywa czytana jako zmiana roli, a dawne spisy dopisywały uwagę o niewygodnym okresie, zanim się rozchodzi. Buty mocno znoszone niosą znaczenie odwrotne: coś robionego na tyle długo, że idzie już swobodnie, z drugą uwagą o tym, czy nie czas na zmianę. Zniszczone stoją pomiędzy. Chodzenie w cudzych butach niemal wszędzie oznacza przejmowanie czyjejś pozycji, a polszczyzna zna ten obraz również na jawie, w zwrocie o wchodzeniu w czyjeś buty. Pytanie idzie wtedy o to, czy para była wygodna.
Powód bywa przy tym całkiem banalny. Nowe buty, które obtarły piętę, długi marsz po mieście albo przeprowadzka z pudłem obuwia zostawiają ślad wystarczająco mocny, żeby wrócił w nocy. Jeśli od tygodnia chodzisz w czymś niewygodnym, ciało ma o czym śnić bez udziału jakiejkolwiek symboliki.
Wersje niewygodne to te, które ludzie opowiadają. Buty, które nie pasują, oznaczają zajętą pozycję nieodpowiadającą osobie, która ją zajęła, przy czym istotne jest, czy uwierają, czy spadają z nogi. Zgubienie ich w połowie drogi dołącza do obrazów o utracie pozycji. Bose stopy rozdzielają się na dwoje: w jednych odczytach to bezbronność i brak przygotowania, w innych, zwłaszcza tam, gdzie zdejmowanie butów oznacza szacunek albo bycie u siebie, to zaufanie. Który wariant działa, zależy od kultury, w której się dorasta.
Buty niosą klasę, pracę i pamięć jak mało który przedmiot, więc to, czym była dla ciebie konkretna para, wyprzedza wszystkie ogólne odczyty. Buty włożone na pogrzeb i buty kupione do pierwszej pracy to nie jest ten sam symbol, choćby wyglądały podobnie.


