Bardzo częste tło snu i jedno z najprostszych do odczytania: droga mówi o tym, dokąd zmierzasz i jak łatwo albo jak mozolnie ci się tam idzie.
Droga do podstawówki, dojazd do dawnej pracy, wylotówka z miasta, z którego ktoś wyprowadził się lata temu - znane trasy wracają nocą razem z nastrojem tamtego okresu i interpretatorzy czytają wtedy raczej epokę niż asfalt. W szerszym odczytaniu droga we śnie mówi o kierunku, w którym idzie życie, a uwaga tradycji od zawsze idzie nie na samą drogę, tylko na jej stan.
Sama nawierzchnia to jednak dopiero połowa sprawy, bo tradycja pyta również o światło i o porę. Droga w mroku, we mgle po żniwach albo w listopadowym deszczu czytana jest inaczej niż ta sama trasa w południe, a mgła wraca w polskich opisach snów wyjątkowo często. Zapamiętaj też, czy ktoś jedzie obok ciebie, czy asfalt jest zupełnie pusty.
Ile masz w tej scenie do powiedzenia, to szczegół wart zapamiętania. Marsz, prowadzenie auta i bycie wiezionym to trzy różne stopnie wpływu na trasę i tradycja czyta je osobno. Kierowca zawodowy, ktoś, kto wszędzie chodzi pieszo, i osoba po niedawnej stłuczce spotykają ten sam odcinek na zupełnie innych warunkach; dlatego to twój sen ustawia znaczenie, a sennik idzie z tyłu.
Ludzie regularnie opowiadają o właściwej drodze z niewłaściwymi domami wzdłuż niej: znasz każdy zakręt, ale nic przy nim nie stoi tam, gdzie powinno. To zwyczajne zachowanie pamięci we śnie i nie jest znakiem niczego. Podobnie zwyczajny bywa powód całego snu: długa niedzielna trasa, przeprowadzka, korek na obwodnicy, mapa oglądana przed zaśnięciem. Ciekawsze bywa inne pytanie: dokąd w tym śnie zmierzasz i czy naprawdę chcesz tam dotrzeć.


