Od nastroju samego snu zależy, czy słońce jest tu ciepłem i uznaniem, czy skwarem bez skrawka cienia. Resztę robi pora dnia i to, czy znajdujesz gdzieś cień.
Zapytaj siebie najpierw, co czujesz w tym świetle, bo reszta wynika z odpowiedzi. Słońce trafia niemal we wszystkich sennikach do obrazów pomyślnych, ale prawie każdy trzyma w zanadrzu twardsze drugie czytanie. Po jednej stronie ciepło, jasność, siła i bycie zauważonym. Po drugiej blask, w który nie sposób spojrzeć, i upał bez skrawka cienia. O tym, która wersja działa, decyduje nastrój snu, a nie sama obecność słońca na niebie.
Dla kogoś, kto pracuje na dworze przez ciężkie lato, standardowa formuła o cieple i witalności może po prostu nie działać. Słońce w takim śnie jest tym, przed czym przez cały dzień szuka się osłony, i to przeżycie za każdym razem wygrywa z odziedziczonym znaczeniem. Dekarze, rolnicy i kierowcy dalekobieżni opisują ostrzejszą wersję, i nikt z nich nie czyta obrazu źle. Bywa też odwrotnie: po długim, szarym listopadzie pierwsze mocne światło potrafi wrócić w nocy jako czysta ulga.
W starszych materiałach najwięcej pracy wykonuje położenie tarczy. Wschodzące słońce należy do początków i jest jednym z najbardziej zgodnie pozytywnych obrazów w każdym spisie. Słońce w zenicie, nieustępliwe, wiąże się z presją i byciem na widoku, zwłaszcza gdy w całym śnie nie znajdujesz cienia. Zachód oznacza domykanie etapu, przy czym ostrożni tłumacze zaznaczają, że domknięcie to nie strata, nawet jeśli budzisz się z takim właśnie uczuciem.
Dwa słońca, czarne słońce albo słońce w złej części nieba tworzą osobną grupę. Dawne źródła traktowały je jako znaki dotyczące całych społeczności, dzisiejsze komentarze widzą w nich raczej wrażenie, że coś w twoim świecie zmieniło się w samej konstrukcji. Zaćmienie czyta się w kilku tradycjach jako chwilowe przysłonięcie, nie jako koniec, i nic więcej to hasło nie twierdzi. Osobnej wzmianki wymaga patrzenie prosto w tarczę: we śnie zdarza się to znacznie częściej, niż pozwoliłaby jawa, a komentarze widzą w tym uwagę wpatrzoną w coś zbyt wielkiego, by dało się na to patrzeć spokojnie. Jeśli interesujesz się astrologią, rozdziel dwie rzeczy: znak słoneczny to wyliczona pozycja na dany dzień, a to słońce jest obrazem podanym przez pamięć.


