Zwykle próba generalna przed prawdziwym spotkaniem, a kiedy żadnego nie ma w kalendarzu - obraz sytuacji, w której ktoś inny ustala kryteria i ktoś inny wydaje wyrok.
Szczegół, który warto z tego snu wynieść, to pytanie, na które nie padła odpowiedź. Ludzie, którym udaje się je przypomnieć, zwykle odkrywają, że wcale nie dotyczyło pracy, i to rozpoznanie daje im więcej niż ogólna symbolika. Sennik czyta całą scenę jako poczucie bycia ocenianym według miary, w której ustalaniu nie masz udziału.
Źle dobrane ubranie czytane jest jako poczucie, że nie pasujesz do miejsca, a nie jako brak kwalifikacji; to dwa osobne niepokoje. Niemożność znalezienia sali od dawna opisywana jest jako okazja, do której nie ma dostępu. Brak odpowiedzi na pytanie wskazuje na lęk przed zdemaskowaniem, wyjątkowo powszechny wśród ludzi, którym idzie całkiem dobrze. Kiedy po drugiej stronie stołu siedzi ktoś znajomy, ocena ma konkretny adres, a obsadzona w tej roli osoba bywa najlepszą wskazówką, jaką ten sen daje. Wejście na salę po wszystkim wiąże się z okazją, która w twoim odczuciu już przepadła.
Ten obraz wychodzi daleko poza szukanie pracy. Wraca przy sprawach w sądzie rodzinnym, wnioskach wizowych, pierwszym spotkaniu z rodziną partnera, oczekiwaniu na wyniki i w każdym okresie, w którym ktoś inny trzyma decyzję dotyczącą twojego życia. Wspólne jest tam nie zatrudnienie, tylko siedzenie po tej gorszej stronie biurka. Nocą wraca najlepiej znana scena oceniania i zostaje odegrana jeszcze raz. Wspólny jest też czas: takie noce gęstnieją w okresie czekania, a nie wtedy, gdy decyzja wreszcie zapada.
Miejsce, które zajmujesz na jawie, zmienia cały obraz. Kto zawodowo prowadzi rekrutacje, spotyka tę scenę z przeciwnej strony i częściej dotyczy ona ocen, które sam wydaje, niż tych wydawanych o nim. A jeśli prawdziwa rozmowa jest za dwa tygodnie, sen niewiele wymaga odczytywania: to próba generalna, jakich pamięć robi więcej przed każdym ważnym spotkaniem. Warto po przebudzeniu ustalić, kto w tym śnie zadawał pytania; to zwykle ciekawszy trop niż wynik samej rozmowy.


