Najmniej efektowne hasło w całym senniku i właśnie dlatego użyteczne. Kura mówi o sprawach, których się nie ogłasza: drobnych, domowych, zajmujących pół dnia.
To jedno z najmniej efektownych haseł w całym senniku i w tym tkwi jego wartość. Kura niczego nie zwiastuje i nikogo nie straszy: grzebie, dziobie, gdacze i pilnuje swojego skrawka ziemi. Tradycja idzie za tym obrazem dosłownie i widzi w nim sprawy drobne i domowe, takie, o których nie opowiada się nikomu, a które zajmują pół dnia. Jeśli śni ci się kura, sennik nie sięga po wielkie słowa.
Polski dokłada tu warstwę, o której inne języki nic nie wiedzą. Nosić się z czymś jak kura z jajkiem, kurza pamięć, gdakać nad kimś, kura domowa - te zwroty krążą w codziennej mowie i wchodzą do snów bez pośrednictwa folkloru. Jeśli od tygodnia słyszysz, że za bardzo się nakręcasz, obraz gdaczącego ptaka może wziąć się wprost z tego zdania, a nie ze starej księgi. Interpretatorzy zwykle przyjmują taki językowy żart jako pełnoprawne znaczenie i nie szukają niczego głębiej.
Wiejskie senniki Europy i Azji trzymały ten obraz blisko gospodarstwa i nie robiły z niego niczego wielkiego. Jajko odkładane dzień po dniu stało się tam znakiem zysku, który narasta, zamiast przychodzić naraz - dokładnie takiego, jaki daje zwykła praca. Kwoka z pisklętami weszła do tych zapisów jako opieka i ciężar odpowiedzialności za kogoś, kto sam sobie nie poradzi. Osobno notowano dwa dźwięki: popłoch całego stada, czyli najstarszy obraz paniki idącej przez grupę, oraz pianie koguta, czytane jako ogłoszenie, które pada, zanim ktokolwiek zdążył się przygotować.
Odczytanie zależy przede wszystkim od tego, czy zdarzało ci się trzymać drób. Dla kogoś, kto jako dziecko sypał ziarno u babci, kura jest swojska i konkretna, a sen o niej pachnie latem na wsi. Dla kogoś, kto spotyka ją wyłącznie na talerzu, ten sam obraz dotyczy raczej jedzenia albo obrzydzenia. Dla kogoś, kto w wieku sześciu lat uciekał przez podwórko przed złośliwym kogutem, nie ma w nim nic łagodnego.
Zwróć uwagę, ile w tym śnie było ruchu. Spokojna kura grzebiąca w piachu i kura wyrwana z kurnika o świcie to dwa różne obrazy, choć hasło w spisie jest jedno. Twoja reakcja po przebudzeniu mówi zwykle więcej niż sam ptak: rozbawienie prowadzi w jedną stronę, irytacja w zupełnie inną.


